piątek, 4 lipca 2014

Przybywam...

...by obwieścić Wam, że ...

Dostałam się ! :D

W październiku idę na moją wymarzoną grafikę. Co prawda na wieczorowe, ale nie ważne.
Czy uda mi się ogarnąć pedagogikę i projektowanie graficzne? Chyba tak. Mój mały cel w życiu osiągnięty. Już tylko do przodu i starać się być jak najlepszym studentem. Będzie ciężko, ale nikt nie obiecywał płatków róż pod stopami!
[węgiel- pan wzorowany ze zdjęcia]
[ołówek- pani z głowy]
[pióro- futurystyczne biuro informacji Poznańskiej]
  
[pióro- pani wzorowana ze zdjęcia]  


[kredki akwarelowe- pani ze zdjęcia]
Tyle miłych słów dziś usłyszałam. Nic, tylko zostało mi ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. Teraz mogę wszystko, bo moje starania miały sens. Potrzebujemy w życiu takich bodźców do działania. Inaczej bym siadła i pogrążyła się w nic-nie-robieniu.
so much happiness


czwartek, 26 czerwca 2014

Story of my life ༼ ͒ ̶ ͒༽

Ja wiem o co chodzi, wy nie musicie wiedzieć xD
Wiem, że znowu długa przerwa była. Już na mnie nakrzyczano za to, więc nikt nie musi się fatygować. 
Sesja już prawie przeminęła z wiatrem. Został mi jeden egzamin i jeszcze pewna randka we wrześniu...
A tak w ogóle to nadeszły TE dni...
  Dziś się zaczęło...
Egzaminy na uczelnię artystyczną ;w; Cały dzień stania przy sztaludze. Nogi w dupie i krzyż do wymiany. Z rysunku postaci jestem niezadowolona, ale za to malarstwo (martwa natura) już ciutkę lepiej. Zagryzam wargi i do przodu. Cały dzień dosyć pechowo przebiegł i jako zły omen... Pierwsze co, to mi się pasek od torebki rano urwał i musiałam ją pod pachą targać, czego nie cierpię. Idąc na autobus drogę przebiegł mi czarny kot...And I was like:
Na egzaminie non stop praca mi zlatywała, bo taśma się nie trzymała. Co ciekawe u koleżanki, od której ją pożyczyłam trzymała się świetnie... (reakcja j.w.) Kiedy wszystkie emocje opadły i w końcu ukończyłam dzisiejszy dzień to rozwalił mi się pasek od tuby. I akurat musiała spaść na ulicy. Eh. No nic, podeszłam na schodki poczty, usiadłam i zawiązałam to sobie. Czułam na sobie wzrok gapiów.
samo zło
 
 A nie mówię już o pociętych palcach od kartek i bolącym bąblu na kciuku niewiadomego pochodzenia.
Jutro czeka mnie dalsza część męczarni. Na szczęście będziemy pracować już na siedząco.
W przerwie usiadłam sobie koło uczelni i narysowałam fragment fontanny w moim nowym szkicowniku.
dziwne grube dziecko ._.
 I coś wcześniejszej daty
zupełnie bez sensu, zupełnie z głowy
To na tyle. Trzymajcie kciuki żebym się dostała.
W lipcu postaram się być bardziej aktywna, ale od drugiego tygodnia. ∠( ᐛ 」∠)_
 

wtorek, 3 czerwca 2014

Nie ma czasu na to.

Ale jak to już czerwiec?!

[Cudowny cosplay *q*]
Sesja idzie, ale ten najgorszy czas już nadszedł. Nie ogarniam tematów, a zdać trzeba. Damy radę? No raczej. Znoszę powoli dokumenty na UAP, na dzienne już złożyłam, zobaczymy co z tego wyniknie. Na samą myśl brzuch mnie boli.
Tak słabo tu z rysunami >: Ale staram się co jakiś czas dawać znaki życia, a to już coś.
Mogę się pochwalić, że odłożyłam już 150zł na tablet. xD Jestem bliżej niż dalej! (to, że brakuje mi ok.600zł to mniejsza z tym..)
Zachciało mi się wczoraj akwareli.
No nie wiem. Jakieś takie koncepty. Ta elfka to się wzięła ze szkicu w kalendarzu.

czwartek, 15 maja 2014

Rysowałam...

,,I wtedy przyszedł maj
Zamieszał w moim sercu...''

To już połowa maja, a ja miałam częściej wstawiać posty
Lol, nope

Ostatnio sobie przeczytałam, że 9maja w Warszawie odbył się wernisaż w ramach projektu Polska Grafika Cyfrowa. Znalazły się tam prace graficzne i rzeźby z druku przestrzennego. A 30maja odbędzie się aukcja tych prac i jest to pierwsza inicjatywa tego typu w ogóle. ,,Komputerowa sztuka'' wbija się do galerii. Jak dla mnie fajna sprawa, bo za pomocą różnych programów można stworzyć niesamowite rzeczy, ale jakoś nie każdy ma tyle czasu, wiedzy i pomysłów żeby coś samemu stworzyć. Dobre jest to, że swoją szansę wykorzystali freelancerzy, wśród autorów znalazłam dwóch studentów, którzy jeszcze nie mieli czym się pochwalić.
 ,, Organizatorzy postawili sobie za cel, aby miarą twórcy posługującego się technikami komputerowymi był jego dorobek artystyczny i wystawowy nie zaś długa lista klientów korporacyjnych .  Prezentowane są prace ludzi, których nazwiska nie pojawiają się jeszcze na stronach katalogów aukcyjnych, a ich dzieł nie można zobaczyć w muzeach. Subiektywny dobór prac ma odzwierciedlać szerokie spectrum zainteresowań i tematów grafiki cyfrowej.’’
 
Prace trzymają wysoki poziom [galeria], może kiedyś i ja trafię na tę wystawę?(hehehe zabawne.)
To ja na razie tu się pokażę może.

Nie pytajcie xD Ale podoba mi się ten koncept
Mój aparat mnie nie kocha :(
Pan wykładowca :3

No i moje piękne maleństwo na koniec. Od razu z długopisa, dlatego powyginane i nie przemyślane.



 

niedziela, 27 kwietnia 2014

Robimy progress

Czyli o tym, jak w końcu ruszyłam do roboty

 [left: Ricky Ho, Right: James Zapata]
Był chwilowy zastój, ale nie może tak dłużej być, więc ruszyłam cztery litery.
Ostatnio zaintereasowała mnie pewna grupa artystów, która stworzyła ciekawy projekt. Zrzeszyli się na fb, ale działa też ich strona: fusroda (cóż za chwytliwa nazwa!) Działa tam mój ulubiony artysta Jonas De Ro, ale znalazłam też tam polskie nazwiska. Miło popatrzeć na tak utalentowanych rodaków :) Najbardziej z ich galerii spodobała mi się powyższa praca (może dlatego, że ostatnio mam bzika na punkcie łuczników), ale na serio uważam to za najciekawszą przeróbkę.
Tak sobie myślę, że może i ja pobawię się w przeróbki? Nie mam ze sobą w Poznaniu starych prac, ale kilka uchowało się w folderach. No to szykuje się wyzwanie. Ciekawe co mi z tego wyjdzie ._.''
Tragedia :I Fail na całej linii, moje oczy płaczą nad proporcjami. Za to metoda fajna. Lubię ciapać kreski gdzie popadnie.
,,Zdjęcie oddaje mniej niż pięć kolorów...''
W rzeczywistości nie wygląda tak źle. Seriously.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Małe różowe concepty

Grałam sobie ostatnio z nudów w Duty of Heroes i tchnięta postaciami z mojej drużyny wymyśliłam sobie coś swojego.
Moja łuczniczka. A bym sobie postrzelała z łuku... Parę razy już ćwiczyłam, ale ciągle za mało. Może niedługo się rozwinę w tym, kto wie?

( Dorysowałam jej chustę, bo twarz nie wyszła.)
I Kapłanka, Uzdrowicielka. Chciałam żeby ta ręka była najbardziej z przodu, jakby do nas ją wyciągała, ale nie wiem czy to mi wyszło =.='' Coś chyba nie tak. Oprócz stóp. Stopy to moi wrodzy.

Idąc sobie dzisiaj do podstawówki (na praktyki jak coś, wbrew pozorom nie cofnęłam się w rozwoju), wsłuchując się w muzykę , rozmyślałam sobie nad tym jaką animację bym z nimi zrobiła.  Coś takiego jakby opening lub zwiastun - a może jedno i drugie. Ale marzyłam sobie, że to będzie tak epicko wyglądać jak to: GENESIS - Evolving Landscape Painting  Na razie to ja nic nie umiem, ale może kiedyś... 
Dobrze, że za marzycielstwo się nie płaci, bo bym była zadłużona.


Dodam jeszcze takie ćwiczonko. Dawno nie wykorzystywałam mojego ludzika.

środa, 2 kwietnia 2014

Wiosna zachęca do wielu rzeczy

No wreszcie pogoda robi się cudowna i nie muszę się bać ataku zimy. Niech zawładną moją szafą spódniczki, sukienki i pastelowe kolorki. Jestem na tak.
(=ↀωↀ=)✧
Wiosna wyzwala... wiele pozytywnych emocji.
Najchętniej bym się rozleniwiła, ale muszę odbyć praktyki. Dziś skończyłam żłobek. Będzie mi brakowało tych szkrabów. To takie słodkie jak takie małe przytula się i woła ,,moja ciocia!'' ꒰ღ˘‿˘ற꒱❤⃛   Wczoraj z nostalgią słuchałam kołysanki z moich dziecięcych lat - Bajka iskierki.
No ale wracając do mojego rysowania, na ostatnich zajęciach miałam akt.
To efekt czekania na modelkę.
Tutaj szkice dla wyboru najlepszej perspektywy.
[węgiel, papier 100x70]
To może nie jest do końca dopracowane, ale zrobiłam to w trzy godziny i na tym etapie chciałam zakończyć. Na egzaminie z rysunku będę miała cztery godziny, więc myślę że się wyrobię. W zeszłym roku też zdążyłam, ale tym razem będzie lepszy efekt (。☉౪ ⊙。)hehehe
A z zadań domowych:
 
  • Widok z okna
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  •  i słabe ręce...











...żeby nie było,że wszystko umiem rysować. Nadal słabo wiele rzeczy idzie.